Świętujemy Światowy Dzień Cydru!
Nie trzeba święta, żeby napić się cydru. Jednak dziś okazja jest szczególna. Przyjrzyjmy się zatem cydrom rzemieślniczym.
Cydr a jabłecznik
Słowo cydr pojawiło się u nas całkiem niedawno. Jednak lekki alkohol wytwarzany z jabłek ma w Polsce bardzo długą tradycję. Jednak w dawnych czasach zwany był jabłecznikiem.
Na ślad jabłecznika można trafić już w bardzo starych tekstach. Pisał o nim m.in. Jan Andrzej Morszczyn, choć trzeba przyznać, że nie był jego fanem. W dawnych czasach niemal przy każdym domu czy dworze rosły sady owocowe. Ich plony często przetwarzano… właśnie na alkohol. Tak powstawał jabłecznik czy gruszecznik – napój niezwykle popularny jesienią.
Cydr rzemieślniczy
Ostatnie lata przyniosły prawdziwe odnowienie tradycji. Oprócz słodkich tanich produktów marketowych, które z cydrem mają niewiele wspólnego, powstało też sporo małych, rzemieślniczych cydrowni.
I takie właśnie cydry goszczą na kranach Drugiego Dna. Zapraszamy na ul. Nowogrodzką na rzemieślniczy cydr, prosto z kranu. Zarówno od święta, jak i w zwykły dzień. Do zobaczenia!
grafika: https://www.worldciderday.com/